Posłuchaj:

Wlochaty player

Gandhi

GANDHI MOHANDAS KARAMCHAND (1869 1948), indyjski prawnik, pisarz, filozof i polityk; ukończył studia prawnicze w Wielkiej Brytanii; działalność publiczną rozpoczął 1893-1914 w Afryce Płd. (Natal), gdzie skutecznie walczył o poprawę statusu mniejszości hinduskiej pod hasłem satjagrahy [siła prawdy], oznaczającym domaganie się słusznych praw, opór wobec niesprawiedliwości bez stosowania przemocy (ahinsa) i zgodę na cierpienie. Zasady te zastosował także po powrocie do Indii (1914), gdzie od 1919 przewodził Indyjskiemu Kongresowi Narodowemu, zyskując masowe poparcie i uznanie dla swojej etyki i metod działania politycznego. Początkowo zwolennik uzyskania samorządu (swaradź) przez odmowę współpracy z władzami bryt., bojkot obcych towarów i kupowanie własnych oraz ich wytwarzanie w sposób tradycyjny (swadeśi), następnie rzecznik pełnej niepodległości, lecz osiągniętej bez użycia siły. Zawsze bezwzględnie wierny wyznawanemu systemowi etycznemu, wielokrotnie więziony, zyskał tytuł Mahatma [wielki duchem]. W 1934 wycofał się z Ind. Kongresu Nar., uznając, że jego członkowie nie są w stanie utrzymać się w ramach zalecanych przez niego metod działania. Do 1940 działał na rzecz kast upośledzonych; 1940 objął ponownie kierownictwo Ind. Kongresu Nar., był przeciwny zaangażowaniu się Indii w II wojnę światową bez gwarancji uzyskania niepodległości; współautor rezolucji Opuśćcie Indie (1942), która zapoczątkowała masową akcję protestacyjną; więziony do 1945, następnie uczestnik negocjacji dotyczących niepodległości Indii; przeciwny podziałowi Indii wg zasad religijnych, usiłował doprowadzić do zaprzestania konfrontacji hind.-muzułm. w czasie rozruchów 1946-47; jego protestacyjne głodówki przyczyniły się do zaprzestania walk w Kalkucie i Delhi. Zamordowany przez hinduskiego fanatyka. Napisał m.in. Autobiografię (1927 29, wyd. pol. 1958), Satyagraha in South Africa (1950).

BOMBA ATOMOWA A AHIMSA
(tłum. Kuba Wicher)
[Ahimsa - zasada etyczna, zabraniająca zabijania istot żywych oraz szkodzenia innym]

Amerykańscy przyjaciele twierdzili, że bomba atomowa zaprowadzi Ahimsę tak skutecznie jak nic innego dotąd. Udało się, w takim przynajmniej sensie, że świat oprzytomniał ujrzawszy jej destrukcyjną moc, tak że choć na jakiś czas zaprzestano przemocy. To trochę tak jak z obżerającym się smakołykami człowiekiem, który gdy osiągnie punkt w którym źle się czuje, przestaje jeść tylko po to aby zjeść dwa raz więcej gdy mu przejdzie. Tak też świat powróci z większą gorliwością do przemocy, gdy tylko wypali się weń uczucie przerażenia spowodowane wybuchem bomby atomowej nad Hiroszimą i Nagasaki.

Często jest tak, że dobro powstaje ze zła, lecz jest to zamysłem Boga, nie człowieka. Człowiek myśli że zło może powstać tylko ze złego, zaś dobro tylko z dobrego.

Energia atomowa tak pazernie zawłaszczona przez amerykańskich naukowców i wojskowych jest wykorzystywana tylko w celach niszczycielskich. Ale jest sprawą oczywistą, choć może nie dla wszystkich, że może ona zostać spożytkowana przez innych naukowców dla najróżniejszych praktycznych i bezpiecznych dla ludzkości celów. Tak samo jak kiedyś niszczycielski ogień mogący trawić połacie lasu, który został przez człowieka ujarzmiony i dziś kobiety używają go w kuchni do gotowania posiłków dla ludzkości

Bomba atomowa zabiła istniejące od wieków Prawa Wojny, czyniące ją w miarę znośną. Teraz poznaliśmy nagą prawdę. Nie ma żadnych Praw Wojny, poza jednym że wygrywa potężniejszy. Bomba atomowa przyniosła Ameryce puste zwycięstwo i zniszczyła na jakiś czas ducha narodu japońskiego. Co z tego wyniknie, czas pokaże. Siły natury i ich działanie są dla nas zagadką. Możemy jedynie snuć przypuszczenia na drodze dedukcji biorąc pod uwagę podobne zdarzenia. Nic jednak nie usprawiedliwia użycia przez Amerykę tak potężnej siły wobec tysięcy bezbronnych cywilów.

Morał jaki można z tego wyciągnąć jest taki, że ludzkość musi wydostać się z sideł przemocy i zniszczenia, a jedyną drogą ku temu jest zaprzestanie używania przemocy. Nienawiść może zostać pokonana tylko przez miłość. Odwzajemnianie przemocy tylko umacnia i daje pożywkę światu nienawiści. Sześćdziesiąt lat wędrówki po różnych ścieżkach życia niebywale wzbogaciło mnie o doświadczenia. Jest jedna prawda, której trzeba bronić, nawet mimo osamotnienia. Wierzę w to co powiedział niegdyś Iax Muller, mianowicie "prawda musi być powtarzana tak długo aż nie będzie ludzi, którzy w nią nie uwierzą".

M. K. Gandhi