Wlochaty player
Przyjaciele!
Oto po 7 latach od premiery naszej oficjalnej strony przyszedł czas na nowe jej oblicze. Z technicznego punktu widzenia nasza stara strona była zbyt archaiczna i wymagała radykalnych zmian. Postanowiliśmy przy okazji zmienić kolorystykę i odejść od ponurej czerni. Wielkie podziękowania należą się Bartowi (gitara w BHIMAL) za projekt, wykonanie i cierpliwość.
Wprowadziliśmy kilka nowych rzeczy jak dział blog/news z możliwością dodawania komentarzy, logowanie się czy kanał RSS. Mamy nadzieję, że pomoże nam to wszystkim w łatwiejszej komunikacji i swobodnej wymianie myśli.
Nie mamy monopolu na prawdę, ale mamy prawo do własnych poglądów. Nie zbawimy ludzkości, ale mamy szansę ocalić chociaż cząstkę siebie i naszego własnego małego świata.
Nasza muzyka staje się dla nas krzykiem rozpaczy, lęku o przyszłość i teraźniejszość. Jest wołaniem o przyjaźń, samouleczeniem i samouciskiem. Staje się i trwa. Bitwa toczy się dalej... Gdyby nie ciągłe pytania, szczere rozmowy, gorące listy, nie byłoby smutnej piosenki. To jest jak ciągły dialog, wymiana myśli.
Tu nie chodzi o czyjeś ego, korzyści materialne czy władzę. Tu chodzi o nas, o Ciebie i o mnie, o naszą wrażliwość, o postrzeganie świata, niezgodę na głupotę i nienawiść, o nadzieję. „Wiem, że nie można żyć samą nadzieją... ale bez niej w ogóle nie warto żyć.”
WŁOCHATY, wrzesień 2009